Można by rzec, że nasze wojaże weszły nam w krew. Co za tym idzie, nie trzeba było czekać długo na kolejne zaproszenia. W pierwszym planie miał być Rzeszów, ale z uwagi na dość napięty grafik i dzielącą nas odległość wybraliśmy barbershop na miejscu, czyli w Krakowie.
Wyprawa do The Cut bo o nim mowa przebiegła szybko i sprawnie. Zobaczcie sami:










Trzeba przyznać, że chłopaki mają naprawdę dobry warsztat, przy tym dobra atmosfera sprawia, że wizyta przebiega przyjemnie.

Poniżej jeszcze krótka relacja wideo: