Pierwsza edycja Brodatej Wyprawy udała się bardzo, nie czekając więc długo postanowiliśmy odwiedzić kolejny barbershop. Tym razem wybór padł na Pan Brzytwa Barber zlokalizowany w Bielsku. Droga z Krakowa przeleciała dość szybko, cięższe brzmienia towarzyszy nam całą drogę potęgując nasze dobre humory.



Wizyta u chłopaków naprawdę udana. Włosy i brody doprowadzone do porządku w iście Łotrowym stylu. Wygląd samego barbershopu, choć nie do końca w moim guście, ma swój klimat. Będąc w pobliżu, naprawdę warto zajrzeć. Luźną atmosferę rozluźniliśmy jeszcze bardziej udając barberów z Holandii i wkręcając kilku klientów. Suszenie włosów wiatrakiem przejdzie chyba do historii. Uwierzcie, ciężko przy tym wszystkim było utrzymać powagę, a miny klientów były bezcenne. Dzięki wszystkim za fajny wypad, łapiemy się niebawem!